The nutcracker prince

22:08

Google dotykają czasem wspomnień z naszego dzieciństwa. Jedną z moich ulubionych bajek był "Dziadek do orzechów", i była to bajka na kasecie video, którą mogłam oglądać miliony razy i zawsze budziła we mnie tyle emocji. I cudowna muzyka! Przetrząsnęłam dom, bo chciałabym, żeby Lea też mogła poznać wersję "dziadka" z mojego dzieciństwa, a nie te współczesne paskudztwa. Ah, to to na prawdę cudowna bajka! :)
Śniegu za oknem niewiele, choróbstwo minęło, ale rozstroiło dzień Lejki do tego stopnia, że nie mogę sobie z nią poradzić i nie mam czasu, ani siły na nic.
Wczoraj miał ukazać się kalendarz z naszym zdjęciem, ale chyba na szczęście naszego zdjęcia tam nie było !
(Kalendarz okazał się paskudny, a fotografie tam zamieszczone wyglądały jakby zostały wybrane losowo, juz nie wspominając te, które obiegowo krążą po wielu konkursach internetowych - jak zauważyła M.M.)
Lepiej nie być wcale, niż być jednym z wielu- niezauważalnych.
Jednak postanowiłam napisać maila z uwagą, iż nie należy wprowadzać uczestników konkursu w błąd, ogłaszając ich "zwycięstwo", po czym realizować zupełnie inny plan. Jesteśmy bardzo zaskoczeni, gdyż odpowiedź dostaliśmy po niecałej dobie! ( nawet się jej nie spodziewając )
:
"Witam, Niestety przyznajemy, iż w listę mailingową wkradł się błąd. Proszę mieć na uwadze ilość zdjęć zakwalifikowanych w konkursie ponad 500. Nie zmienia to faktu iż czują się Państwo oszukani. Jedyne co jesteśmy w stanie zrobić, to przygotować dla Państwa indywidualny kalendarz z fotografią dziecka. Jeśli się Państwo zgadzają na taka propozycję to proszę o przesłanie zdjęcia dziecka, a my ze swojej strony przygotujemy projekt, wydrukujemy go i prześlemy do Państwa. Pozdrawiam serdecznie Justyna Koper"

Oczywiście nie zależy nam aż tak na jakimś kalendarzu, ale doceniamy gest organizatorów konkursu.
Zniechęciło mnie to jednak do dalszego wysyłania jakichkolwiek zgłoszeń konkursowych. Do tej pory nie ciągnęło mnie do takich spraw, a raz mnie cos podkusiło i nawet troszeczkę się ucieszyliśmy, bo jedyne co wygrałam do tej pory, to bilety do kina w konkursie, w którym chyba nikt po prostu nie brał udziału!
No, ale któraś babcia będzie miała darmowy kalendarz z wnuczką na 2013 rok.


(Wyprzedaże ruszyły przede wszystkim w h&m, w związku z czym budżet wyznaczony na prezenty dla Lei wzrósł dosłownie czterokrotnie... bo jak tu się oprzeć! Wszystko czeka na zapakowanie :):):) )

You Might Also Like

0 komentarze

Dziękuję, że jesteś <3