Niezbędnik ciężarnej.

17:18



Mogę narzekać z nadzieją, że to chwilowe, choć wiem, że teraz będzie tylko pod górkę - będzie ciężej, bo brzuch wydęło już tak, że na pewno go nie schowam pod żadną tuniką, a siostra przy okazji sobotniej imprezy rodzinnej stwierdziła, że wyglądam jak Magda Gessler. 

Są jednak rzeczy, które doceniam w ciąży, które warto dopisać do listy must have - z niektórych z nich zrezygnowałam w pierwszej ciąży, a dziś już wiem, że głupia byłam, dużo straciłam i tylko życie sobie utrudniałam!


1.Bielizna ciążowa.

To mój nr jeden. W pierwszej ciąży odpuściłam sobie twierdząc, że przecież nic mnie nie uwiera... a zawsze można zakupić normalną bieliznę tyle, że rozmiar większą.
Błąd. Jeden z największych. 
Nie jestem w stanie określić ile przytyłam w pierwszej ciąży. Przez ostatni miesiąc, gdy leżałam na patologii ciąży nie zważono mnie ani razu. A kursy po korytarzu w tą i z powrotem to jedyna aktywność jakiej zaznałam przez ten miesiąc - swoją świadomością ( i kartą ciąży) zatrzymałam się na plus 14. Nie mniej jednak mój rozmiar zwiększy się i nie dało się tego nie odczuć. 
Pamiętam te uwierające gumki, gryzące rajstopy i zsuwające się z brzucha legginsy, a nie ma chyba jednak nic bardziej istotnego niż poczucie komfortu w ciąży.

Dziś jestem mądrzejsza o jedną ciążę i wiem, że bielizna to podstawa, bez której ani rusz.
Odpowiednio dobrana, dopasowana, pozwala nam czuć się komfortowo i swobodnie poruszać, bez konieczności ciągłego poprawiania, bądź irytacji z powodu ucisku.
Tu postawiłam na markę BABY ONO.
Dobra jakościowo bielizna, bezszwowa - nie uwiera, nie uciska, nie gryzie, nie "swędzi" - oddychająca - to mój nr jeden - zarówno jeśli chodzi o dół jak i  górę.  
Przezornie wzięłam większy rozmiar - okazuje się jednak, że nie potrzebnie - jest na tyle dopasowana a  przy tym elastyczna, że spokojnie można zachować swój standardowy rozmiar. ( Choć nie wiem jak to ma się do mam, które w czasie ciąży przybierają na wadze znacznie więcej...).
Plusem biustonoszy ciążowych BABY ONO jest to, że służą one również jako biustonosze do karmienia - a bez tego wiadomo - ani rusz, więc sam biustonosz posłuży nam znacznie dłużej.

Akurat ten zestaw jest uniwersalny. Może nie jest to fikuśna bielizna, która podkręci zmysły naszych mężczyzn - ale w porównaniu do ciążowej bielizny z sieciówek - ta jest sto razy przyjemniejsza  w użytkowaniu i o wiele lepszej jakości. Po kilku praniach nie widać i nie czuć różnicy. 
A  przecież nasz komfort w ciąży jest najważniejszy!





2. Poducha-rogal
Kolejna rzecz, którą potraktowałam jako "wymysł" dla ciężarnej. Każda z nas narzeka na kręgosłup, na ciężar, na problemy z biodrami, stawami.  Przede wszystkim też na problemy ze spaniem i niemożnością znalezienia odpowiedniej pozycji.
Moje problemy z kręgosłupem zaczęły się jeszcze przed ciążą, a pierwsza ciąża tylko je nasiliła - do tego stopnia, że przez pierwszy rok życia Lei ledwo wstawałam z łóżka.
W którymś momencie minęło, ale przy drugiej ciąży zaczęłam bardzo szybko ponownie odczuwać ten ból.
Podpytałam was, poczytałam fora i stwierdziłam - kupuję, gdyż nie znalazłam ani jednej negatywnej opinii na temat.
 Nie żałuję swojej decyzji - ratuje mi życie w wielu momentach - choć czasami nawet ona nie jest wystarczająca na problemy z moim kręgosłupem.
Ponoć też dwu funkcyjna - świetnie nadaje się jako poduszka do karmienia niemowlaka. Sprawdzimy.




3. Suplementy diety.
Od samego początku lekarze zalecają przyjmowanie zarówno kwasu foliowego jak i innych witamin wspomagających naszą ciąże. Moja teściowa dba o mnie w zdrowiu i chorobie - więc przyjmuje kompleksowy zestaw naturalnych witamin, do tego kwasy omega3, magnez  i ostatnio niestety żelazo z powodu lekkiej anemii, która wyszła po ostatnich badaniach krwi. 
Ponieważ szykuje mi się prawdopodobnie kolejna CC, muszę dbać o unormowanie sytuacji. 



4. Woda z imbirem i cytryną o poranku. 
Ciąża sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie i nie ma chyba niczego gorszego, gdy dochodzi do tego ogólne "puchnięcie". Ja puchnę na potęgę, a od wody z imbirem pitej o poranku, jestem uzależniona już ponad rok.
Dlaczego woda z imbirem i cytryną?
Sok z cytryny ma gorzki i kwaśny smak, który pomaga rozłożyć i usunąć zastoinowe substancje w wątrobie i pęcherzyku żółciowym. Imbir ma  działanie rozszerzające, wysuszające i ogrzewające. Jest to dobre połączenie, aby usunąć wszelkie toksyny z naszego organizmu i poczuć się lekko. Wystarczą dwa- trzy dni, gdy np. nie mam imbiru w domu, żebym znów czuła się "spuchnięta",a  tak ratuje mi tyłek... Dosłownie i w przenośni... :) 


5. Piłka do ćwiczeń.
Tak jak wcześnie pisałam - problem z kręgosłupem  i biodrami dały o sobie znać bardzo wcześnie. Początkowo nawet wykonywałam jakieś podstawowe zestawy ćwiczeń, które pozwoliły mi zachować równowagę - muszę przyznać, że skutkowały, a napięcie mięśniowe i ból znikał.. Do czasu- aż zabrakło mi sił i chęci na ćwiczenia. Od tamtej pory piłka leży, a ja zerkam na nią przypominając sobie ile ulgi mi dawała. Koszt niewielki, bo około 20 zł na all. więc może leżeć. ( Służy również jako zabawka dla Lei ;))


6. Inne.
Dogadzam sobie słodyczami ( będę cierpieć po.) i  kąpielami, bo choć mamy wannę, to zazwyczaj korzystam z niej max. 1 raz w miesiącu... - w czasie ciąży korzystam z niej przynajmniej dwa razy w tygodniu - lejąc hektolitry wody, wsypując różnego rodzaju sole i upajając się chwilami relaksu i ciszy.

6 i pół.
 Tu do niezbędników powinnam dopisać jeszcze peeelingi i masła do ciała - peelingi bardzo lubię, bo świetnie złuszczają naskórek i pobudzają krążenie - masła by nawilżyć suchą skórę brzucha  i uchronić się przed rozstępami.



Bez czego wy nie mogłyście się obejść w ciąży ?




You Might Also Like

15 komentarze

  1. Nie mogłam obejść się bez...mleka ;) Zwłaszcza w ostatnich tygodniach przed rozwiązaniem. To był jedyny ratunek od zgagi. Doceniłam też rajstopy ciążowe Gatty. Marzyłam jeszcze o rogalu ale musiałam zadowolić się kocem zwiniętym w rulon ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam niewielką wiedzę nt ćwiczeń z piłką i nie mam pojęcia co bym miała z nią robić :D dlatego wybrałam basen i super odciąża mój kręgosłupek. Co do ciążowych gatek polecam Esotiq - 2pak za 31,90, wygodne i długowieczne:) Za cyckonoszem muszę się rozejrzeć. Witaminki to wiadomo;) Kojec do spania mam i nie wyobrażam sobie spania bez niego:) Do listy dorzucam obciachowe koszule nocne z napami do karmienia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie miałam wiedzy, ale ją nabyłam - a potem improwizowałam :D
      Zazdroszczę basenu - ale ilość moich kompleksów nie dałaby mi się rozebrać w ciąży na basenie.;)

      Usuń
  3. o piłkę też muszę kupić :) Ale te staniki nie nadają się do karmienia. Nie odpina się cała miseczka, tylko część materiału, a przez resztę pierś jest wyciskana:/ Miałam za pierwszym razem i odradzam do karmienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm może to kwestia rozmiaru ? Ten który ja mam jest wystarczający i w żadnym stopniu mnie nie uwiera i nie uciska - sprawdzimy jak pojawi się mleko.:))

      Usuń
  4. Ja w ciąży nie mogłam obejść bez aerobiku (ćwiczyłam do końca 7 miesiąca) i kremu musteli na rozstępy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie nadaję się na aerobik - zupełnie nie mam koordynacji ruchowej i moje wygibasy sprawiają, że czuję się głupio - więc wole ćwiczenia w domowym zaciszu :)

      Usuń
  5. Tak sobie dumam i chyba rzeczywiście dobrze dobrana bielizna to jest to: tylko z racji rozmiaru jaki noszę to babyono odpada w przedbiegach, ale właśnie jestem na etapie wybierania cudeniek do karmienia.
    Dla mnie niezbędnikiem okazuje się winda w pracy - codzienny spacer na piąte piętro daje konkretnie w kość. I chyba w sumie tyle. Nawet zachcianek mam mniej niż przy Lulce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam, Baby Ono mają rozmiary do XXL, a biorąc pod uwagę jak bardzo są elastyczne może nie byłoby tak źle? Mój mąż stwierdził, że naciągają się tak, że bym dwa razy w nie weszła ;P

      Usuń
  6. Ja bielizny z Byby One nie lubię :( coś mnie uwiera, coś nie pasuje. Ostatnio kupowałam majtochy w Esotiq'u i jestem zadowolona ;). Biustonosze zostały mi jeszcze po Poli ;). Z rogala nie korzystałam. Witaminy to wiadomo i ostatnio jestem też na mleku, zgaga daje mi popalić :/
    Tak poza tym to po 13 tygodniu krem na rozstępy i do przodu! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem na rozstępy... uh nawet nie chcę myśleć ! Właśnie dzisiaj zaczął mnie swędzieć brzuch...:(

      Usuń
  7. Ja miałam ciążę bez objawów, nic mnie nie mdliło, nie chciało mi się spać, mało też przytyłam, czułam się super. Mój Łysy ubolewałam nad tym że nie chodzę wcześnie spać, bo myślał, ze jak będę w ciąży nadrobi gry na play'a a tutaj ja z nim siedziałam, gadałam, oglądałam filmy ;) W ciąży też piłam (zresztą stosuję to cały czas) na czczo wodę z miodem i z cytryną. Jadłam jabłka, pochłaniałam je oraz pomidory pod koniec mojej ciąży były już nasze polskie. Jadłam pomidory z bazylią, mozzarelą i balsamico.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Jakub powtarza, że z Leą w ciąży to jakbym w ogóle nie była w ciąży - zupełnie tego nie odczuł, bo też nie miałam żadnych szczególnych objawów. Choć spać chodziłam nieco wcześniej niż normalnie - ale też tylko do pewnego momentu. ;)

      Usuń
  8. bez sedesu się nie mogę obejsc, najlepiej bym sobie przykleiła go na plecy. a tak poza to mleko i mandarynki muszą w domu być ! wczesniej nie miałam zadnych symptomów zwiazanych z ciaza. ale teraz 30/31 tydzien idzie zwariować, notoryczna zgaga, apetutu brak, bóle po prawej stronie pleców i ciagłe siusianie ahhhh...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś <3