Jak wybrać imię dla dziecka?

18:34

Nie oszukujmy się - wybór imienia to nie jest sprawa prosta.
Odkąd pamiętam miałam w głowie jakieś typy imion, które nadałabym swoim dzieciom. I nie ważne, czy był to etap nazywania lalek z dzieciństwa, czy pogaduszki o "dorosłym" życiu z przyjaciółkami.
Jedno jest pewne - żadne z tych imion nie przetrwało do dziś.

Co roku powstają rankingi najpopularniejszych imion.  ! ostatnich latach królują Kubusie, Filipki, Lenki, Julki. 
Osobiście zauważam znaczny wysyp Lenek  i w ostatnim czasie uśmiecham się pod nosem, gdy w odpowiedzi na pytanie "Jak ma na imię?" słyszę " Lena".



Z jednej strony widoczny jest zwrot ku tradycyjnym imionom, które bardziej kojarzą się z naszymi babciami, z drugiej fascynacja imionami pochodzącymi zza granicy, bądź "zagranicznie" brzmiącymi... nie mówiąc już o takich kwiatkach jak spolszczanie pisowni zagranicznych imion.


Jak wybrać imię - kto doradzi najlepiej?

My jak to my ( my-matki, my-polacy, my-posiadający dobrą radę na wszystko) lubimy wartościować i oceniać wybory innych, mimo że jednym z naszych ulubionych przysłów jest " o gustach się nie dyskutuje". W myślach i tak układamy sobie kpiące komentarze, bo przecież wybralibyśmy lepiej.

Najlepiej wie rodzina.
Babcie ! Babcie to już w ogóle - krzywią się na dźwięk każdego imienia - chyba, że nadane ku pamięci prapraprababci ze wschodu, o której już dawno nikt nie pamięta - ale to przecież nieistotne!

Przyjaciele.
Nie wiem ile razy w czasie ciąży słyszałam pytanie " Jak będzie miała na imię?", " Wybraliście już imię" i pochodne. 
Jakiś czas temu przyjaciółka zapytała mnie jak będzie miała na imię - stawiam, że był to jakiś 4-5 miesiąc, więc nie bardzo jeszcze nad tym myśleliśmy.  Odpowiedziałam więc, że nie wiem - choć od początku uważałam, że jeśli będzie to chłopiec to na imię będzie miał Bruno. ( To imię to chyba jedyny powód dla którego chciałabym mieć syna...). Tak też powiedziałam przyjaciółce. W odpowiedzi otrzymała klasyk  - " Serio? Uff, dobrze, że to będzie dziewczynka. Zresztą, jakbyś nie nazwała i tak musiałabym powiedzieć, że mi się podoba." 

Czy imię musi wszystkim się podobać?

Nie.
I nawet nie wymagam od nikogo, żeby zachwycał się NASZYM wyborem, tak jak jak nie zachwycam się wyborami innych - aczkolwiek staram się nie komentować, a tym bardziej nie krytykować mówiąc "bleeee".  (Przecież o gustach się nie dyskutuje...;))
Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że wielu osobom nasz wybór się nie spodoba. Bo ktoś nie lubi Zosi, ktoś nie lubi Stasiów - za to uwielbia Krystianów i Dżesiki, a ja niekoniecznie. 
Czy mi się podoba moje imię? Nie. Czy z nim żyję? Tak.


Kto, jakie imiona wybiera?

Jedną z najbardziej bawiących mnie teorii jest ta, która mówi o tym, że dziwnie/ zagranicznie/ obco brzmiące imiona wybierają ludzie o niskim statusie społecznym, natomiast imiona głęboko zakorzenione w polskiej tradycji wybierają osoby o wyższym wykształceniu, inteligencja, itepe.

Różnorodność nadawanych imion sprawi, że gdy nasze dzieci pójdą do szkoły nikt nie będzie się dziwił nietypowym imionom.  ( Argument na " w szkole będą się z niego śmiać".)


Wydaje mi się jednak,  że nadawanie "zagranicznych" imion wiąże się przede wszystkim z pojęciem globalnej wioski.  Otwarciem się ludzi na świta  i świata na ludzie. Chęcią i potrzebą poznawania innych kultur, możliwością podróżowania bez ograniczeń, wybrania sobie dowolnego miejsca na ziemi, w którym chcemy zamieszkać. Jest to w pewnym sensie powiązane z potrzebą uniwersalności imion - które w każdym zakątku świata będą rozumiane.



Jak się do tego zabrać?

Nie wiem. Jedni przeglądają tysiące imienników, zbiorów, rankingów popularności - inni zdają się na intuicję i wybierają imię, które kojarzy im się najlepiej, bądź odrzucają te, z którymi mają złe skojarzenia. 
Inni czekają do ostatniej chwili, odrzucają wszelkie dotychczasowe założenia . ( To my ;))

Krótkie czy długie?
Nie wiem. Jak wolicie. 

Do sedna.

Jak będzie miała na imię Druga?

W związku z tym, że Lea to Lea - cała nasza rodzina z napięciem wyczekuje imienia Drugiej - z napięciem i lękiem co też znów wymyślimy.


Lea została Leą,bo...
Bo tak. Nie ma w tym żadnego przesłania. Miała być Blanką, miała być Oliwią  a po drodze pewnie jeszcze kimś o kim nie pamiętam.
Rodzina ledwie przełknęła to imię.
 Przecież tego nie da się zdrobnić, więc jak Oni mają się do niej zwracać?! ( Polecam - po imieniu. Może być też : Leon, Leonarda, Lejka, Farfocl, Parówko, Pelikanie, Bąblaku - gwarantuję, że na każde z tych zwrotów zareaguje i będzie wiedziała, że to o nią chodzi. ;))  Swoją drogą nigdy nie pojmę potrzeby zdrabniania imion.

Znów stajemy przed ciężkim wyborem imienia dla naszej Drugiej. I w tajemnicy zdradzę wam, że... jeszcze go nie mamy!
Ok. Na pewno nie będzie Lenką ;)
Ale może być Zosią, albo Basią, albo Helenką, albo jakąś Dżesiką ( Dobra, żart). 

Chodzi mi przede wszystkim o to, że nie podjęliśmy żadnej konkretnej decyzji choćby dlatego, że nie chcemy rozczarować rodziny, dobrze bawimy się trzymając ich w napięciu  ;)) Z doświadczenia wiemy, że może nam się to jeszcze ze sto razy zmienić... a co jeśli wykorzystamy wszystkie możliwe opcje do czasu pojawienia się Drugiej na świecie  i zostanie nam tylko Lena? ;)

A na razie jest Drugą vel. Brzuszkową,  za to rośnie w zastraszającym tempie - a dwa ostatnie tygodnie odcisnęły się znacznie na wielkości mojego brzucha.
No nic, trwamy w 33 tygodniu i coraz bliżej do pojawienia się jej na świecie.








ps. Komentarze na tema imienia Lei  bardzo często zamyka buzię argument, że imię to pochodzi od św. Lei - i starsze pokolenie z głowy. ;)
ps.2 Moje uwagi do imienia Lena ma podłoże czysto rankingowe. ;)

You Might Also Like

56 komentarze

  1. No masz Ci los, a ja już miałam nadzieję, że Lea, bo z moich ukochanych Gwiezdnych Wojen! ;D A tak na serio, imiona to temat rzeka. Też mam ubaw z reakcji innych ludzi. Kiedy lata temu pomyślałam o Poli, niemal nikt nie znał tego imieniu, może poza Polą Raksą i tekstem z "Autobiografii" Perfectu o niej właśnie. Teraz Pole są wszędzie, a ja nad tym ubolewam. Marzyliśmy też o Gabrysi, ale Polskę zalała fala Gabrysi, więc wiem, że choćby nie wiem, co, nigdy nie użyję tego imienia. I jeszcze... ja nie mogę mieć syna. Nie ma takiego męskiego imienia, które by mi się podobało. Gdybym musiała kiedyś podjąć decyzję o nazwaniu chłopaka, to zdecydowanie musiałabym iść na kompromis ze samą sobą. Żeńskie imiona za to już czekają w pogotowiu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj ! Popełniasz ten sam błąd co wszyscy "fani" gwiezdnych wojen ( nie znoszę ich :P) - tam jest LEIA ! :P http://pl.wikipedia.org/wiki/Leia_Organa_Solo :)

      :*

      Usuń
  2. Jesteśmy w 35 tc i imie dla coreczki mamy już od dawna a mianowicie Lena :) nie wiedzieliśmy wcześniej, że jest tak popularne ale nie wyobrażamy sobie małej z innym imieniem :) jak napisałaś ile ludzi tyle gustów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że w niektórych przypadkach ranking nie ma znaczenia. :))

      Usuń
  3. My tez mieliśmy problem bo ja Polka a on Anglik i co tu wybrać zeby łatwo było wymowic i jednym i drugim i zeby śmiesznie nie brzmiało jak np angielski Kuba to Jacob. Brzmi jak robot itp. Wyszła Amelia. W Anglii nie az tak popularna az do momentu jak Peter Andre nazwał swoja córkę Amelia za to w Polsce wysyp. Rodzinie mojego D sie nie podobało i chcieli mi wymusić Mary-Jane czy Mia-Jane i powiedziałam im ze dla swoich dzieci mogą wybierać a moje zostawić w spokoju. Łatwo nie było i decyzja w sumie zapadła na sam koniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takich połączeń partnerów wychodzą najfajniejsze imiona. ;)) Mi Mary-Jane źle się kojarzy :P A na imię Mia też miałam kiedyś chrapkę - ale przy Lei wyszłoby bardzo tendencyjnie i ludzie zaraz dorabialiby teorie . :))

      Usuń
  4. U mnie było podobnie, wczyscy kręcili nosem jak usłyszeli imię mojego pierwszego dziecka - Edwarda, teraz jestem w 30 tygodniu ciąży i też długo zastanawialiśmy się nad imieniem drugiej kruszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ze to już 33 tydz?? no ja się pytam kiedy to minęło????
    u nas miała być Julka lub Oliwka ale stwierdziłam że tego jest od groma i padło na Madzie :)
    z niecierpliwością czekam na imię :***
    no i 3maj się w tym dwupaku buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia ja nie wiem kiedy to minęło! <3

      Usuń
  6. hahah, obawiam się, że moja też będzie reagowała na Parówkę, Ufoka i tym podobne :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak przyszła na świat Lulencja, to jedyną osobą która wyraziła swą dezaprobatę na wybrane imię, była jedna z położnych na noworodkowym, bo "ale Pani wybrała, teraz same Julki". Najśmieszniejsze jest to, że ja onegdaj kompletnie nie interesowałam się popularnością imion, nie miałam żadnych znajomych/dzieci Julek, a samo imię podobało mi się od zawsze i prawie od początku byliśmy z chłopem zgodni.
    Teraz w zależności od płci mamy już wybrane typy, rodzina poinformowana więc problemu brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kiedyś również podobało się imię Julia - to było chyba jedno z tych imion z przeszłości, które planowałam nadać mojemu dziecku ( stawiam, że miałam wtedy jakieś 12 lat :D) Zdradź imiona !

      Usuń
  8. My, wybierając imię dla syna, nie mieliśmy pojęcia, że Filip to takie popularne imię. W naszym otoczeniu nie było żadnego dziecka o tym imieniu. Dopiero gdy zaczęłam się obracać w świecie internetowym poznałam innych Filipków.
    Za to teraz też już mamy wybrane imię. I tym razem jest to imię dość popularne, ale przez nas wybrane już x lat temu, gdy jeszcze większość popukałaby się w głowę i powiedziała, że staroświeckie. My jednak mamy swój powód i wszyscy co nas znają wiedzą, że wybór padł nie ze względu na rankingi tylko sentyment;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle nie zauważam popularności imienia Filip... a rankingi pokazują zupełnie inaczej. :))

      Usuń
  9. Hahahaha,jak my wybieraliśmy Filipa,to tez wszyscy kręcili nosami.Ale co mi tam,to nam ma ono odpowiadać a nie innym.Natomiast jak byłam w drugiej ciąży to od początku brałam tylko dwa imiona pod uwagę-Zosia albo Weronika.Wygrała Zośka bo zawsze chciałam mieć Zosiaka :) w niedzielę moja córeczka kończy roczek i jestem mega dumna,że ma na imię Zofia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i kolejny Filip jednak :P Ja miałam akurat babcie Zofię - więc kojarzyć mi się będzie zawsze "starodawnie.." ;))

      Usuń
  10. A my wybralismy imie Sonie i co druga osoba komentowala tak: "Coooo? Sonia? Jak dla psa" osobiscie nigdy w zyciu nie poznalam psa o tym imieniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie poznałam psa o tym imieniu - ale też słyszałam, że komuś tak się kojarzy. ;)) Nie ma pojęcia skąd się to wzięło. :) Poza tym sama mam znajomą Sonię. ;))

      Usuń
    2. Ja znam z otoczenia 3 psy, które wabią się Sonia. Wg mnie to najpopularniejsze imie dla psa.

      Usuń
  11. My mamy Zośkę :P I było od zakichania jak się 3 lata temu urodziła i stałam murem przeciw, ale jak ją zobaczyłam, z taką upartą miną, wiedziałam, że to imię idealne! Zofia, Zosia, Zosik, Sofija, Zofijka, a moje ulubione, to Zocha!
    I taka mała anegdota: stojąc kiedyś w kolejce do kasy, stała za nami pewna starsza Pani. Szło wolno, więc Zośka zaczęła lekko się niecierpliwić i rozrabiać, na co wołam: Zocha nie ruszaj tego, bo zrzucisz. Na co owa starsza Pani stojąca za nami:"ja mam na imię Zofia i nie lubie jak ktoś się do mnie tak zwraca" [czyt.Zocha] - na co ja odpowiadam: "bo widocznie jest Pani grzeczniejsza" :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy syn miał milion imion przez całą ciążę, w końcu i tak postawiliśmy na swoim i jest Konstanty. Teraz drugi siedzący w brzuchu (31tydzień) będzie Kajetan, i już się psychicznie przygotowuję na komentarze... zwłaszcza teściowej :D Ale to moje dzieci i biorę na siebie odpowiedzialność za wybór imion, a że innym nie pasuje to ich sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam osobiście dwóch Kajetanów i kojarzą mi się bardzo dobrze. ;))

      Usuń
    2. imiona moich dzieciaczków: Kostek i Kajtek, lubię.

      Usuń
  13. Po tym co napisałaś mam ochotę mówić do Ciebie Angeliczko, bo o ile zdrobnienia imion przełknę to np "pieniążków" wrr, nie znoszę :)
    Ja mam alergie na Kubusiów, Lenki i Maje, bo nawet najpiękniejsze są w stanie się przejeść.
    A teoria, że tradycyjne imiona wybierają intelektualiści bardzo mi leży ;)
    A Lea jest jedyna w swoim rodzaju i przy okazji otworzyłaś mi oczy, że wybieram dzieciom imiona z czystą kartą, z którymi jeszcze nikt mi się nie kojarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nic przeciwko zdrobnieniom ( tylko nie Angeliczko ! :P Jakub jak chce mnie wkurzyć mówi AnDŻelinko, z wyraźnym naciskiem na DŻ, choć pisownia jest inna :P )
      A wasze imiona są cudne i choć sama bym ich chyba nie nadała to nie wyobrażam sobie, żeby Frania nie była Franią, a Aniela, Anielą. :) :*

      Usuń
  14. wiesz jakie miny mieli moi teściowie kiedy dowiedzieli się że Tobiasz będzie Tobiaszem? ;) niezapomniana!
    Mój trzeci syn byłby Bruno lub Leon. Choć znając mojego M. chciałby żeby wszyscy byli na T. W końcu ostatni by się nie mógł wyłamać.
    Za to córka miała być Lilianą lub Tolą. Po prostu - Tolą. Ale mamy Tomasza i na tym produkcja stoi. ;)

    Czekam na drugie imię, bo Lea jest cudowna ♡

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam straszny problem z wyborem imienia dla córeczki :)
    Bo umówiliśmy się, że Dawid nazywa synka [Gabriel] a ja córkę...
    Stanęło na Kornelii chociaż nie byłam długo przekonana czy dobrze zrobiłam :P
    Dziś uwielbiam to imię [wiadomo!] ale ciągle strasznie podobają mi się te inne takie, oryginalne [no oczywiście pomijając Dżesikę :P]
    Lea jest przepięknym imieniem i nawet chyba śmiałabym ściągnąć je od Was gdybym dostała taki drugi cud w postaci córeczki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nic przeciwko ściąganiu ! ;)) A Twoja Kornelia musi być Kornelią, nie wyobrażam sobie, że mogła mieć inaczej na imię. :))

      Usuń
  16. A prop kubusiow lenek i dzesik to wydaje mi sie ze po prostu kazde czasu maja charkterystyczne dla siebie imiona. Pokolenie naszych babc to stanislawy jozefy i tym podobne naszych mam krystyny danuty my to najczesciej kasie i anie i.t.d a nasze maluchy to maje julki i kubusie szczesliwy ten kto ma na imie jakos inaczej. Ot cala filozofia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Mój mąż to Jakub. Moja teściowa wciąż opowiada historię o tym jak wszyscy dookoła dziwili się, że chce go nazwać Jakub, bo było takie nie typowe na tamten czas - a dziś to najczęściej nadawane imię !;)

      Usuń
  17. Lea piękne imię ;) Bardzo mi się podoba i chciałabym mieć córkę o takim imieniu. Zanim zaszłam w ciążę miałam kilka imion które szczególnie podobało mi się u chłopców. Kiedy dowiedziałam się, że będę mieć syna od razu wiedziałam, że nazwę go Aron. Babcia (moja teściowa) dopiero od miesiąca zwraca się do wnuczka po imieniu. Była bardzo niezadowolona z naszego wyboru. Kiedy ktoś pytał ją jak wnuk ma na imie mówiła ( aaaa... nie pytaj... tak go nazwali...) ale przeszło jej. Podobnie reagowali inni członkowie rodziny chociaż szanowali naszą decyzję a po urodzeniu Aronka wszyscy stwierdzili, że imie bardzo do niego pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas teściowa też miała problem z przełknięciem imienia Lea - do dziś chyba nie jest w pełni zadowolona - ale przyzwyczaiła się, bo nie miała wyjścia. Za to i tak znalazła "zdrobnienie" - "Leusia", którego ja osobiście nie znoszę ! ;)

      Usuń
  18. Miałam podobny problem jak jedna z koleżanek powyżej. miałam mnóstwo imion dla dziewczynki, a dla chłopaka pustka. No i psikus okazało się, że będzie chłopczyk. Z pomocą przyszedł imiennik. No i tak wpadł mi w oko i ucho BORYS i nie wyobrażam sobie, że miałby się nazywać inaczej! Marzył mi się kiedyś Kostek, Kostuś :) ale niestety Konstanty kompletnie nie pasował do naszego nazwiska i ten zestaw brzmiałby co najmniej śmiesznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja w pierwszej ciąży też nie miałam pomysłu na chłopca. A teraz wiem, że byłby to Bruno. Póki co - nie planujemy trzeciego - więc nie wiem czy kiedykolwiek wykorzystam to imię. ;)

      Usuń
  19. Ja w szkole sredniej zdecydowalam ze corka moja bedzie miec na imie Karina, i niby nic w nadzwyczajnego w tym imieniu nie ma a i tak namawiano nas na Kaline, czy Kornelie. Ze syn bedzie mial na imie Noam zdecydowalismy kiedy ja jeszcze studiowalam, dopoki nie dowiedzielismy sie do sie urodzi w pierwszej ciazy kazdy wiedzial, ze chlopak to Noam bedzie. Na poczatku sie krzywili, dziwili ale przez 3 lata przywykli bo zawsze mowilismy ze takie imie jest dla chlopca. Aczkolwiek jak sie mlody urodzil to tesc i moja mama probowali mnie przekonac by imie bylo inne, moja odpowiedz byla prosta "jak chcecie wybierac imie to prosze se urodzic kolejne dziecko!" Dzis tez wiem ze drugiego syna nazwala bym Miroslaw a core Kaja lub Zoja... to dopiero mix imion by byl hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dramat. Wyglada na to, ze wiekszosc z Was kaleczy dzieci na cale zycie tymi wsiowymi imionami, zeby zrobic tesciom na zlosc.

      Usuń
  20. Córka to Lena a syn Iwo, podstawowa kwestia jaką się kierowałam to długość imienia, miało być maksymalnie krótkie, bo mamy długie nazwisko, nie znałam wcześniej tzn. jak córka się rodzila imienia Lea bo pewnia bym nadała. Typy dla następnych dzieci których już nie planujemy to Pola i Leo, nie Leon.

    OdpowiedzUsuń
  21. Całe życie miałam za złe rodzicom, że nie jestem Wiktora :) bo przecież Viki ze Spice Girls.. no wiesz:) Czorta nazwałam szybko jakoś Blanka juz dawno gdzieś usłyszana wpadła mi w ucho :) a no znajomi i rodzina dziwili się, że nie Wiktoria :) Druga będzie Lila a no trzecia Pola i 4 hehe chyba chcę czwórkę :) ciekawe co na to Danio buhahah już widzę jego zdziwienie.
    A tak w ogóle strasznie ale to strasznie się za Wami stęskniłam :* mam zaległości i czas je nadrobić :*
    Blankowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lea miała być Blanką ;)
      Nadrabiaj Blankowa, bo umieram z nudów wieczorami ! :*

      Usuń
  22. Gdy byłam w pierwszej ciąży liczyłam na to, że będzie to dziewczynka. Wtedy chciałam Zuzie. Okazało się jednak, że będzie chłopak i mamy Sebastiana. W drugiej ciąży od początku czułam, że w brzuchu siedzi kobietka. Imię dla córeczki przyśniło mi się i tak moja gwiazda ma na imię Łucja. Przy wyborze kierowałam się tym jakie imiona występują w naszej rodzinie i otoczeniu. Z imion moich dzieci jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. u nas od początku Piotras miał być Piotrasem :D ale i dla dziewczynki już dawno mamy imię wybrane...więc w razie....hmmm to już mam. Ale nie zdradzę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. trafiłam tu przypadkiem. Moja córka planowana ma mieć na imię Lea, Sara, lub Noemi, dlatego byłam zaskoczona, bo wcale nie trafiłam tu szukając informacji o tym imieniu :) Na razie mam syna Gniewka Beniamina - i też podobne problemy z akceptacją rodziny miałam ale olewam ;) O imionach popularnych i mniej pisałam również na moim blogu: http://zuzanna-bloguje.blogspot.com/2014/03/gniewko-dlaczego-takie-imie.html Będę tu zaglądać ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa zapomniałabym - jakby mi się przytrafiły bliźniaczki, to : Lea i Noa! :D

      Usuń
  25. O gustach się nie dyskutuje, masz rację. U nas przez całą ciążę była Fasolka, jak wybraliśmy imię Edward były różne, komentarze. Dlaczego, skąd?? To nasze dziecko i to my wybraliśmy mu imię takie jak chcieliśmy, i tyle. 😀

    OdpowiedzUsuń
  26. My zdecydowaliśmy się dopiero po porodzie jak zobaczyliśmy maleństwo i było bez komentarzy na szczęście. Tym razem też tak zdecydujemy tylko czeka nas dłuższa debata bo to bliźniaki.

    OdpowiedzUsuń
  27. hej :) ooo jak miło, trafiłam tu przypadkiem i nie żałuję ;) jestem w 30 tyg ciąży, spodziewamy się dziewczynki. Przyszedł czas na wybór imienia, no i co? jak wybraliśmy imię Lea to nikomu z rodziny mojego męża się nie podoba :D no jedynie pra-dziadkowi przypadło :) słyszę ciągle przy obiedzie czy już wybraliśmy imię, więc mówię, że nic się nie zmieniło i zaczyna się na nowo. Słyszę tylko, że jak będą do niej mówić, jak zdrabniać, że w szkole będą się śmiać itp...Ja oczywiście po chwili się denerwuje i mówię stanowczo, że będzie Lea i koniec.. wrr
    Oczywiście na początku zastanawiałam się jak będzie się odmieniać, kiedy imieniny i czy nie będzie to krzywdzące dla Małej. Teraz wiem, że nie tylko ja miałam takie dylematy/przemyślenia :) teraz jestem już pewna, że będzie LEA :))

    dziękuję :*

    M.

    OdpowiedzUsuń
  28. a co myślicie o imieniu Wanda? Zostały mi 2tygodnie do końca a nadal nie mam imienia dla mojej coreczki. Chciałabym coś mało popularnego ale zarazem takiego, żeby się ludzie nie śmiali z mojego wyboru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo je lubię. Co więcej, odbieram tylko pozytywne sygnały co do imienia córeczki. Jestem na Tak. Jeśli wybierzesz imię zakorzenione w naszej kulturze (nie mylić z popularnym czy modnym), nikt śmiać się nie będzie, nadaj imię, jakie Ci się podoba.

      Usuń
  29. Córka Pierwsza miała być Judyta, ale zostałam zakrzyczana totalnie, a wsparcia w chłopie było brak, bo i chłopa był brak ;-) Chodziłam więc z karteczką z wypisanymi imionami: Antonina, Konstancja, Łucja, Mira. Córka Pierwsza została Antoniną, Tosią, Tosikiem, Tonią, Tośką, Czortem. Aktualnie jestem w 23 tc, a imiona wybraliśmy z mężem jeszcze podczas planowania. I tak chłopiec miał być Adam, a Córka Druga Adrianna. Wobec tego Córka Druga, bo już wiemy, ze będzie dziewuszka, została Adrianną. I - o dziwo - bez komentarza ze strony rodziców czy teściów! ;-)
    Ps. Wanda to przepiękne imię, ale u nas odpadło, bo teściowa jest Wandzia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lea jest super! Podoba mi się. Proste, ale oryginalne, no i zainteresowani będą wiedzieli osochodzi ;) Najgorsze są Lenki, Zuzanny i Zosie. No nie mam pojęcia dlaczego tak mało ludzi jest w stanie coś fajnego wymyślić, albo zdobyć się na odwagę i wyjść trochę poza schemat. Ostatnimi czasy temat imion dla dzieci strasznie zszedł na psy. Najbardziej chyba ucierpiały imiona męskie - od dłuższego czasu tylko Jaśki, Franki i Staśki - brrrrrr.... Jak popatrzę na listę najpopularniejszych imion z ostatniego roku, czy nawet z kilku lat do tyłu, to niedobrze się robi. Parę postów wyżej jest imię Sonia - też super. Ci co lubią Mortal Kombat będą zadowoleni, a dziadkowie wychowani na Dostojewskim też zaakceptują ;) takie wybory jak najbardziej popieram.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś <3