Czemu ona tak jęczy?

19:20

No jęczy, bo idzie jej kolejny ząb.
Bo nie spała cały dzień.
Bo może zapomniałam jej dać pić, może wreszcie zgłodniała, a może ma gorszy humor?

Dlaczego tu jest narozlewane? Wszędzie mokro!
Bo, gdy Ty oglądasz po raz tysiąc pięćsetny samochody na aukcjach, ja prasowałam tonę jej ubranek.
Dlaczego nie ma zakrętki od pisaka?
Bo jest w koszyku z kredkami.

Dlaczego ona jest cała brudna?
Dlaczego jej na to pozwalasz?
Czego Ty ją uczysz?
Kto jej to pokazał?

Dlaczego nie chodzi równo w rządku?
Dlaczego nie siedzi trzy godziny tyłku i nie gapi się w monitor, nie próbując nawet zmienić pozycji?
Dlaczego biega? Dlaczego ma mokre rękawki?

Gdybym miała odpowiedzieć na wszystkie pytania zabrakłoby mi dnia.

Choć na ogół wystarczy , " bo jest dzieckiem".

Tylko jak to przetłumaczyć dużemu dziecku?








You Might Also Like

25 komentarze

  1. A myślałam, że tylko ja muszę milion razy dziennie odpowiadać na takie kretyńskie pytania..

    OdpowiedzUsuń
  2. :))))))))))))) każda mama wie co odpowiedzieć a tatusiowie po całym dniu pracy i tylko dwóch najczęściej godzinach spędzonych z dziećmi zadają te dziwne pytania ....u mnie to samo mimo, że dzieci są już większe .... właśnie pocieły pudełko po ptasim mleczku i zrobiły sobie w nim domek:)))))))))) na środku salonu mam śmietnik ale jaki artystyczny:)))))))))) ale dzieci mają codziennie ćwiczyć rączkę wycinać malować mazaki ,kredki co się da, plastelina, kredy wszystko żeby tyko rączką sprawnie sobie poradziła za kilka lat w szkole ...........ot cała prawda dzieci kochają takie zabawy a , że bałagan etam się ogarnie a co dorośli bałaganu nie robią ? nie śmiecą? /agatarn

    OdpowiedzUsuń
  3. heh bo brudne dziecko to szczęśliwe dziecko :D
    kurcze jak ja się cieszę,że Madzik już na tyle dorosła że jak coś chce to gada choć i jęczy czasem też lub płacze bo "lubi" jak i "jestem małą dzidzią" :)
    buziak

    OdpowiedzUsuń
  4. Lea jest do Mamy coooraz bardziej podobna :)))
    A dużemu dziecku wystarczy dać tydzień na zamianę ról i więcej już nie zapyta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się podobieństwa dopatrujesz! Marzy mi się taki tydzień zamiany, ale w głowie mam wizję zrujnowanego domu, zagłodzonego dziecka i znerwicowanego jednego i drugiego...:D

      Usuń
  5. Do tego jeszcze stwierdzenie " przecież jesteś cały dzień w domu i a ja w pracy dlaczego tego nie zrobiłaś" taaak, bo ja to leże i pachnę cały dzień na kanapie, dziecko się samo bawi, przewija i karmi. Generalnie jestm zbędna :D Taka nasza codzienność - Matek.

    OdpowiedzUsuń
  6. dobra odpowiedź, powinna skutkować na dłuższy czas

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, czy to kwestia wieku, czy determinacji, ale nie mam takich problemów.

    OdpowiedzUsuń
  8. co naszz kot u Was robi, ha? a co do duzych dzieci to zalecam solidne lanie na kolanie - im nie szkodzi a ino pomoze ;p oczywiscie Tobie pomoze najbardziej ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. moze byc lanie mantalne na pocztek :)

      Usuń
  9. Taaak skąd ja to znam? Jest jedna odpowiedź ;) BO TAK! Mój ukochany tekst - "jak będziesz miała wolną chwilę ...to zrób to czy tamto" Zaznaczam, że na dokładkę pracuje zarobkowo w domu (plus typowe prace domowe i dziecko), wiec pytam jaką cholera jasna "wolną chwilkę"????

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach i u nas te pytania duże dziecko czasem zadaje ;)
    Więc to chyba normalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tjaaaa.... Nie mam faceta, ale za to mój ojciec dzielnie dzierży berło króla glupich pytań... Np. godzina 23.35, dziecko się przebudzilo z płaczem, więc uspokajam na rękach, bujam. A on wchodzi, patrzy się i pyta: "Nie mówić do niego?"

    OdpowiedzUsuń
  12. Skąd ja to znam;)
    Rano: "A dlaczego on już nie śpi?"

    OdpowiedzUsuń
  13. To chyba zacznę doceniać mojego, że oszczędza mi madrych pytań tylko zakasa rękawy i sam się zabiera.

    OdpowiedzUsuń
  14. AMEN! Też gdybym znała odpowiedź na te wszystkie pytania czułabym się chodzącą alfą&omegą ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. o_O Ty też masz dwójkę?
    żółwik Mama Granda!

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas zdarza to sie rzadko ale jeśli już to w mega wydaniu..... Dlaczego To Dziecko cos tam???? Tylko ja nie należę do cichych i wówczas przysłowiowy nóż w kieszeni mi sie otwiera;) bo jak to możliwe, ze ukochana koza, syniniu gdy ma gorszy dzień zmienia sie w To Dziecko??? Kłótnia gotowa;)

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja myślałam że tata eR Was nawiedził :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudną masz córcię :) Jak sama widzisz po komentarzach, takie durne pytania to już standard. U mnie też podobnie - tylko mnie po drugim dziecięciu włączył się na to totalny ignor. A jak już nie mogę wytrzymać to leci standardowa odpowiedź: "nie podoba się, to zrób coś z tym". Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda jak Aniołeczek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś <3